MENU...
Facebook

CALPE CAMP

 |
Calpe , po co ? Czym się różni od Polski? Czy warto?

Czego nie ma Polska a ma hiszpańskie Calpe? 

Polska ma na prawdę wszystko czego kolarz szosowy, górski czy przełajowy by mógł sobie wymarzyć. Nasza okolica czyli małopolska jest mocno zróżnicowana pod względem terenu. W niedalekim sąsiedztwie znajdują się góry, oferujące dłuższe jak i krótsze podjazdy. Można łatwo znaleźć wymagające ścianki, które pozwolą poczuć pieczenie w nogach. Łatwo znaleźć szutrowe szlaki, w lasach  jak również techniczne i bardziej wymagające szlaki. A okolica jest urodziwa, urokliwa i skrywa wiele miejsc dających szansę nasycić dusze artystyczną i napełnić się pozytywną energią oferując piękne widoki. 

 |

Jak widać Polska kusi wszystkim czego szukają kolarze, rowerzyści i turyści.

 |

Więc czego brakuje kolarzowi w Polsce o tej porze roku?

Ciepła, przyjemnych warunków do jazdy na rowerze. To jest jeden z głównych powodów, który kusi tak liczną grupę kolarzy i rowerzystów do rozpoczęcia sezony kolarskiego właśnie tam.

 |

Oczywiście są zwolennicy przekonania, że trudne warunki kształtują charakter, budując twardych zawodników. Nawet ja jestem przekonany do tego, że zima w tym śnieg lub błoto i trudne warunki dadzą dużo korzyści zawodnikowi. Pozwolą poprawić technikę jazdy, wzmocnią nas mentalnie. Jednak trzeba pamiętać, że takie warunki wpływają negatywnie na nasz sprzęt, przyspieszając jego eksploatacje. 

Jednak pogoda w tym okresie potrafi skutecznie zniechęcać do jazdy na zewnątrz, zwłaszcza gdy jest dostępna alternatywa pozwalająca pedałować w ciepłym pomieszczeniu.  Trenażery w obecnych czasach są już tak zaawansowane, że dają bardzo podobne wrażenia z jazdy do tych na zewnątrz. W dobie tak szerokiej gamy aplikacji multimedialnych dla kolarzy i rowerzystów, kręcenie na trenażerze znalazło ogromną rzesze fanów. Nic dziwnego, gdyż umożliwia jazdę w grupie, czasami gdy grupa przyjaciół jest zgrana , mogą razem kręcić pod dachem, rozmawiać i trochę się po ścigać, każdy w zaciszu własnej jaskini wytopu bądź formy. Każdy zwał jak chciał. 

 |

Jest jeszcze jeden atut przemawiający za tym by ruszyć do hiszpańskiego Calpe. W okresie od  grudnia do końca lutego a nawet i marca, wiele grup kolarskich ścigających się w pro tourowych wyścigach organizuje tam zgrupowania, rozpoczynając w ten sposób swoje sezony. 

To jest potężny atut tego miejsca, daje możliwość zobaczenia na żywo ludzi, którym się kibicuje , których się obserwuje. Duże skupienie braci kolarskiej z wysokiego szczebla drabiny daje możliwość poczucia specyficznej atmosfery. Możliwość przejechania kilku kilometrów, lub i więcej z zawodową drużyną kolarską daje kopa. Taka sytuacja potrafi napełnić twoje akumulatory na cały sezon. Energia mentalna, którą masz szansę zdobyć podczas pobytu w tym miejscu jest potężna, zwłaszcza gdy jeżdżąc już długi czas, planując cele, trenując, pojawia się uczucie wypalenia. Na to liczę lecąc na dwa tygodnie do tego już mistycznego miejsca.    

Czy osiągnę ten cel?

Nie omieszkam o tym napisać po powrocie, wraz ze stosowną opinią dotyczącą tego miejsca i wyjazdu.